Faces of Sunset Boulevard - Recenzja Albumu - Arkadiusz Jankowski - Photographer | Advertising Photographer | Warsaw

Faces of Sunset Boulevard - Recenzja Albumu

Jak każdy fotograf uwielbiam spędzać swój czas na poszukiwaniu nowych inspiracji. Bardzo pomagają mi w tym procederze podróże. Odkrywanie świata, poznawanie interesujących ludzi, a w końcu zdobywanie nowych doświadczeń zawsze pozwalały mi otwierać się na nowe horyzonty, a co za tym idzie spojrzeć na moją fotografię z innej perspektywy. Podróżowanie nie musi jednakże oznaczać dalekich wypraw w egzotyczne, nieznane dotąd miejsca. Można potraktować je jako prostą metaforę drogi, która jest przed każdym z nas. Na co dzień, podczas spaceru w okolicznym parku, w metrze i w autobusie, na spotkaniu ze znajomymi czy też w pracy. Wydaje mi się, że najważniejszym jest ciągłe bycie "tu i teraz" oraz uważne obserwowanie świata dookoła nas, które prawie zawsze owocują cennymi inspiracjami. Od czasu do czasu lubię również spojrzeć w przeszłość - wrócić do miejsc, w których się wychowałem i sytuacji, które mnie ukształtowały. W moim przypadku od najmłodszych lat otaczała mnie kultura uliczna: deskorolka, bmx, rolki oraz miasto i jego architektura. Jednym z powodów, dla których zacząłem fotografować była chęć podzielenia się z innymi tym co przeżywałem na co dzień. Dokumentowałem więc na slajdach i czarno białych filmach rzeczywistość rowerowo/deskorolkowej subkultury - zawody, treningi, próby wykonania nowych tricków i ewolucji przez moich przyjaciół. A to wszystko na tle miejskich krajobrazów. Dziś po prawie 10 latach robienia zdjęć ulica, miasto i wszystko co z nimi związane są nadal jednymi z moich głównych fotograficznych inspiracji. Choć uwielbiam wychodzić naprzeciw temu co nieznane, zawsze chętnie wracam do swoich korzeni.

W tym poście chciałbym podzielić się z Wami przemyśleniami na temat wyjątkowego albumu, który jest jedną z moich ulubionych fotograficznych książek ilustrujących miejskie życie oraz uliczne portrety - Faces of Sunset Boulevard - A Portrait of Los Angeles, autorstwa Patricka Ecclesine.

Zgodnie z tym co mówi tytuł wszystkie zdjęcia z albumu zostały wykonane w okolicach Sunset Boulevard w Los Angeles. Dla tych, którzy nie znają tego słynnego bulwaru, jest to bardzo długa ulica wiodąca przez większą część miasta Los Angeles - od dzielnicy Downtown, aż do Pacific Palisades. Ulica ta jest często nazywana "Bulwarem Marzeń", gdyż na przestrzeni lat stała się symbolem nadziei dla ludzi przybywających do "Miasta Aniołów" w poszukiwaniu lepszego życia.

W swojej książce Patrick Ecclesine zabiera nas w niesamowitą, wizualną podróż przez jedne z najbiedniejszych i najbogatszych dzielnic w Los Angeles. W albumie znajdziemy portrety ludzi każdego typu, od żebraków i narkomanów żyjących w ubóstwie na ulicy, przez zwykłych mieszkańców Los Angeles, aż po sławnych aktorów, piosenkarzy i polityków. Każde zdjęcie Patricka Ecclesine opowiada inną historię, ale odbiorca ma wrażenie, że wszystkie są tak samo ważne.

Część wizualna książki uzupełniona jest ciekawymi wywiadami z ludźmi znajdującymi się na fotografiach. Całość czyta się świetnie, a szczere wypowiedzi mieszkańców Los Angeles, których portrety widnieją obok tekstu, pozwalają zdecydowanie lepiej wczuć się w klimat zdjęć.

To co podoba mi się najbardziej w książce Patricka Ecclesine to sposób w jaki fotografuje ludzi. Patrząc na twarze kolejnych bohaterów albumu mam wrażenie, jakbym stał obok nich i sam był częścią każdego z kadrów. Wszystkie zdjęcia są niesamowicie naturalne i niewymuszone. To co również rzuca się w oczy to świadome, a-techniczne podejście artysty do tematu. Wiele fotografii nie jest idealnie naświetlonych i wymuskanych, na pierwszy rzut oka widać, że zostały zrobione na szybko, w trudnych i zmieniających się warunkach. Niektóre z nich sprawiają wrażenie reportażu, jednakże dzięki zastosowaniu światła błyskowego, znanego ze studia, bliżej im do stylistki zdjęć reklamowych. Uważam, że celowe zachwianie fotograficznej harmonii oraz intensywny naturalizm obrazów w tym przypadku zdecydowanie wzmacniają odbiór albumu. Wisienką na torcie dopełniającą świetne wrażenie końcowe jest najbardziej znany amerykański bulwar, którego niesamowity urok i klimat możemy podziwiać w tle każdego ze zdjęć.

Mam nadzieję, że zachęciłem Was do zapoznania się z tą wyjątkową, fotograficzną książką. Może stanie się ona dla Was taką samą inspiracją jaką jest dla mnie.

Więcej informacji o albumie znajdziecie tutaj: www.facesofsunset.com

~~

Faces of Sunset Boulevard - Photo Book Review

Like every photographer I like to spend my free time searching for new inspirations. Everywhere I go I carefully observe the world around me and experience moments that later evolve into ideas. From time to time however I like to take a break and go back to my roots to look for a new motivation. Since my young years I was always surrounded by street culture - skateboarders, rollerbladers, bmx riders and the city itself. The reason why I started to shoot pictures was the fact that I was amazed by this kind of life and I wanted to share it with others. After nearly 10 years of taking pictures - streets, city and everything connected with them - are still very close to my heart. I always find them as one of my major photographic and life inspirations.

Today I would like to make a short review of a very special album and one of my favorite photo books that illustrates street life and portraits people - Faces of Sunset Boulevard - A Portrait of Los Angeles, by Patrick Ecclesine.

As the title tells us all the photos in the album were taken in the area of Sunset Boulevard in Los Angeles. For those who don’t know this world famous street, it is a very long road that runs through several districts of LA – from Downtown to Pacific Palisades. The street is often called the “Boulevard of Dreams” – and it’s well known as a symbol of hope for those who moved to LA in search of a better life.

In his photo book Patrick Ecclesine takes us on an amazing visual journey through some of the poorest and wealthiest neighborhoods of LA. He makes portraits of all sorts of people – the rich and famous, the unknown and the unwanted. Every picture in his album tells a different story but we can feel that all of them are equally true and important.

The visual part of the album is supplemented with interesting interviews with Patricks’ models. It’s a good read and it definitely helps us get closer to the people portrayed in the book.

What I like the most about Patricks’ photos is that he captures people in a very unconstrained way. Although most of the models are posing and are lit with an artificial light we can truly feel that they are real. The naturalness of the pictures is amazing. With the LA’s most famous Boulevard as a backdrop this gives a really strong overall impression.

I hope I’ve encouraged you to take a look at this beautiful photo book. Maybe you will find it as inspiring as I do.

You can find out more about this album here: www.facesofsunset.com